Jak już wspomniałam na blogu mojej rodzicielki, wzięłam się za pracę twórczą :P... owa praca,to nic innego jak haft krzyżykowy...przez weekend popełniłam swoje pierwsze "dzieło"... Zachwycona nie jestem,ale jak na pierwszy raz chyba nie wyszło bardzo źle :) Ocenę pozostawiam wszystkim obserwującym mojego pożal się Boże bloga ;)
A oto zdjęcia ogromu tragedii jaki spowodowałam :)