czwartek, 1 kwietnia 2010

Święta :))

Dłuuuuugo mnie nie było...bo i dłuuugo musiałam się wygrzebywać z doła,który zawiódł mnie aż do wnętrza Ziemi...Rozwodzić się nad tą kwestią nie zamierzam,bo i wcale mi się nie chce,przeszłości i tak nie zmienię,a tylko niepotrzebnie znowu zapędzę się w kozi róg,a to mi do szczęścia nie potrzebne... Na system przyznawania stypendiów w Anglii też psioczyć nie będę,niech znają pańską łaskę i cieszą się spokojnymi świętami...
A skoro o świętach mowa, to z jednej strony przykro, bo nie spędzę ich z Mamą, braćmi i resztą rodziny, ale z drugiej strony będą to pierwsze święta Mojej świeżo założonej Rodziny :) na razie w zestawie 2-osobowym :) ... Skoro święta,to radosny czas, święcenie koszyczka i tego co w koszyczku :) Mój szanowny małżonek zapytał mnie nawet czy on też może włożyć jajeczka do koszyczka...przemilczałam z uśmiechem na twarzy,nóż nie widelec jeszcze się zdecyduje i będzie o czym wnukom opowiadać ^^... No,ale żeby święcić to co w koszyczku,to najpierw koszyczek uzupełnić trzeba,tak? No to będzie uzupełnianie ^^ będzie zabawa markerem i pastwienie się nad jajkami ^^ będzie pieczenie ciast,mięska i masa innych przyjemności ^^ Niestety...będzie również mycie okien :/ ścieranie kurzy :/ wyrzucanie śmieci :/ sprzątanie na glanc kuchni i łazienki :/ odkurzanie i zmywanie podług :/ ... grrr...
Ale zapominając o nieprzyjemnych aspektach przygotowań świątecznych ^^ powiem wam co będę gotować ^^ ^^...
Otóż schemat przedstawia się następująco:

Wielki Piątek: jogurt/jogurt/jogurt (tradycja,to tradycja,nic więcej nie wszamię) i pieczenie ciast :) w tym roku zrobię dwa, a co! Jedno marchewkowe na życzenie Zwierzaka :) a jako drugie sękacz z truflami ^^ Poza tym będę malować jajca ^^ na taki oto sposób :


Jak pomaluję jajeczka :) to zamarynuję mięsko w postaci wołowinki i jagnięciny ^^

Wielka Sobota: Święcimy koszyczek i to co w koszyczku :) a później robię zasmażaną kapustkę i bitki wołowe :)
Wieczorem zasiądziemy do kolacji :) i wszamiemy święconkę ^^

Niedziela Wielkanocna: Wstajemy póóóóóźno :P wstawiam ziemniaczki i robię puree :) podgrzewam bitki i kapustę i zasiadamy do obiadku,a po obiadku czas na ciacho ^^ przez resztę dnia będziemy się byczyć :P

Poniedziałek Wielkanocny: Męża potraktuję zimną wodą ^^ Zjemy lekkie śniadanko :) Wstawię udziec jagnięcy marynowany w czerwonym winie i przyprawach do piekarnika ^^ i przez 2 godziny będę dbać by upiekło się jak należy ^^ do tego ziemniaczki w mundurkach ^^ i sałatka wielkanocna ^^ mniam ^^ a na deser ciacho ;) Później część ciacha w folię i w odwiedziny do znajomych :)

Brzmi jak plan,co nie? ;) Komentarz Norbiego był jeden : "łaaał ale Ci dobrze"
No czy ja wiem czy tak dobrze ^^ Chwała Najwyższemu,że po zakupy samochodem i nie ja za nie płacę ^^ budżet Zwierzak specjalnie dla mnie ustanowił,co bym się mogła wyżyć artystycznie ^^ No cud nie mąż :P Już takich nie produkują xD

Pozdrowienia dla Wszystkich i WESOŁYCH ŚWIĄT!! :):):):)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz